Obywatelem się jest,
politykiem się bywa,
unosząc głowę w chmurach
przyjaciół ubywa,
bo gdy uczciwie podejść do
politycznych interesów długo
nie pociągniesz be stabilnych
mocnych pleców!
I uwikłasz się w machlojki,
lewe faktury, tajne spotkania,
dzikie dokumenty,
nie dla czystych rąk ten światek
tak bardzo zamknięty.
Z morałem fraszka niech zostanie
Politykiem się bywa a człowiekiem
na zawsze się pozostanie.
|