Dostałeś od losu siwych włosów
pukiel,
zmęczoną twarz, nie przez życie
lecz żywota każdy kolejny dzień,
wezwał Cię do siebie Bóg niespodziewanie ,
dał nam tęsknotę a Tobie odpoczynku
wiekuisty sen.
Odeszła Twa dusza do swego domu
stąd do życiowej wędrówki wysłał ją
sam Bóg,
spójrz na twarz Jezusa Zmartwychwstałego
i proś na kolanach byś zostać z nim mógł.
Jest już tam może z Tobą, Twój tato
i mama Twa i dusz reszta,
będę się modlił za Ciebie by kara
za ziemskie grzech z Bożej pamięci
w zapomniane przeszła.
I jak już dojdziesz do Nieba bram,
Przywita Maryja Cię, w rozmowie
z Trójcą przenajświętszą Stefanie
proszę wspomni i mnie.
(Pamięci mojego szwagra ŚP. Stefana Rybaka)
|